POLSKI ZWIĄZEK RUGBY

JEDNOŚĆ • PASJA • SOLIDARNOŚĆ DYSCYPLINA • SZACUNEK

Menu

Ekstraliga: Pogoń jednak nie przegoniła Ogniwa03.05.2021


W Ekstralidze rugby w tym sezonie wciąż jedno się nie zmienia. Sopockie Ogniwo jeszcze nie przegrało. W niedzielę w Siedlcach, w hicie kolejki, zespół z Trójmiasta już miał pętlę na szyi, ale ostatecznie urwał się ze stryczka. Ogniwo wygrało z Pogonią Awenta zaledwie 18:17.


Grzegorz Wrzalik - Polska Times

Mecz w Siedlcach nie zawiódł, emocje były do ostatniej sekundy. Każda z drużyn mogła wygrać to spotkanie. Sopocianie znów zwyciężyli dzięki większemu doświadczeniu. Tylko bowiem doświadczenie i „nos” Mateusza Mrowcy spowodowały, że udało mu się wykonać w drugiej połowie tzw. przechwyt, po którym mistrzowie Polski zdobyli drugie przyłożenie w tym spotkaniu i wyszli na prowadzenie, które zresztą szybko znów stracili.
Wcześniej to gospodarze byli stroną częściej dominującą, agresywniejszą, mającą lepsze pomysły na grę. Dość powiedzieć, że to Pogoń zdobyła pierwsze przyłożenie w meczu, po świetnej akcji Przemysława Rajewskiego, wykończonej przez Krystiana Adamiaka. Ten pierwszy był autorem także przyłożenia numer dwa, które z powodzeniem może trafić do przeglądu najlepszych akcji weekendu w światowym rugby. Rajewski chwycił z powietrza piłkę wkopaną wysokim zawieszeniem na pole punktowe Ogniwa przez łącznika ataku Pogoni, pochodzącego z RPA Nkoane. Warto odnotować występ tego ostatniego, bo siedlczanie wreszcie znów mają „dziesiątkę” z prawdziwego zdarzenia.
Ogniwo dowodzone przez Piotra Zeszutka, który wrócił do gry po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją, sprawiało wrażenie zaskoczonego tak dobrą postawą siedlczan, którzy w poprzedniej kolejce zostali rozbici w Łodzi przez Master Pharm 49:10. Gdyby nie wspomniany na wstępie przechwyt Mrowcy, pierwsza w tym sezonie porażka sopocian mogła stać się faktem.
- Szkoda oczywiście tej przegranej - mówił po meczu trener siedlczan Andrzej Kozak, ale jestem zadowolony z postawy drużyny. Wreszcie widziałem mój zespół walczący o każdy metr boiska. Jeśli utrzymamy takie zaangażowane, możemy nawet wygrać wszystkie pozostałe mecze - dodaje szkoleniowiec i trudno się z nim nie zgodzić.
Trener Ogniwa Karol Czyż na pewno ma nad czym rozmyślać. W sobotę 8 maja jego zespół podejmie swych największych od lat rywali - Master Pharm. Łodzianie w XIII kolejce nie mieli większych problemów z pokonaniem w Krakowie tamtejszej Juvenii. Podopieczni Przemysława Szyburskiego wygrali 47:10, aplikując rywalom aż siedem przyłożeń. Master Pharm gra coraz lepiej, prezentując naprawdę świetną, nowoczesną grę.

Jeszcze wyżej wygrała warszawska Skra, z którą Master Pharm walczy zaciekle o drugie miejsce w tabeli, premiowane grą w wielkim finale Ekstraligi. Na stołecznym Bemowie drużyna Łukasza Nowosza do 35 minuty prowadziła z Arką Gdynia tylko 10:7, ale potem w pięć minut zdobyła trzy kolejne przyłożenia. W drugiej połowie gdyńskie Buldogi, w szeregach których panuje prawdziwa plaga kontuzji, nie były w stanie nawet się odgryzać rozkręcającym się gospodarzom. Wynik 67:7 pokazuje różnicę jaka dzieli dziś obie drużyny, oraz fakt jak wielkie są dziury w składzie Arki. Dość powiedzieć, że jesienią w Gdyni to zespół z Trójmiasta był górą.

Wysoko wygrali mecz również rugbiści sochaczewskiego Orkana, którzy sobotnim starciem ze Spartą Jarocin rozpoczęli obchody 50-lecie istnienia sekcji rugby w swoim mieście. Na rugbowej „Maracanie” padło aż osiem przyłożeń, siedem z nich zdobyli gospodarze, tylko jedno goście, którzy wciąż pozostają jedyną drużyną Ekstraligi bez zwycięstwa.
Sparta robi postępy, na mecz z Orkanem ściągnęła ze Szwajcarii doświadczonego, wielokrotnego reprezentanta Polski Kacpra Ławskiego. Nie pomogło. Orkan to dziś zespół z ambicjami na walkę o czołową czwórkę i to było na boisku widać.

O czwórkę - miały też walczyć w sobotę w Gdańsku drużyny Lechii oraz Edach Budowlanych Lublin. Gospodarze 1 maja obchodzili 65-rocznicę powstania sekcji rugby. W 1956 roku powstała przy Lechii rugbowa drużyna, która nigdy w swej historii nie spadła z najwyższego poziomu rozgrywkowego, co nie udało się żadnemu innemu klubowi w tej dyscyplinie sportu w naszym kraju.
Lechiści przed tą kolejną zajmowali piątą lokatę, Budowlani szóstą, Orkan siódmą, ale różnice między tymi zespołami były minimalne. Między nimi rozegra się walka na pewno o piąte miejsce, bo by wskoczyć do wymarzonej czwórki, trzeba będzie z niej wypchnąć Pogoń Siedlce.
Lechia w ostatniej kolejce zremisowała 29:29 z Orkanem i liczyła na pokonanie lublinian. Edach Budowlani poprosili jednak o przełożenie spotkania ze względów zdrowotnych. W Ekstralidze istnieje obecnie taka możliwość, ale tylko wtedy, gdy zespół ma kłopoty z koronawirusem. Budowlani zgłosili ponoć grypę jelitową. Lechia nie zgodziła się na przełożenie meczu.
Sędziowie do Gdańska przyjechali, gdańszczanie czekali na rywali. Ci zgodnie z zapowiedzią nie przyjechali. Sprawą zajmie się teraz Komisja Gier i Dyscypliny PZR. A w Gdańsku odbył się mecz pierwszej drużyny z oldbojami. Wygrali oczywiście ci pierwsi, ale wynik nie miał znaczenia, chodziło wyłącznie o zaznaczenie jubileuszu.

Ekstraliga rugby XIII kolejka
RC Orkan Sochaczew v Sparta Jarocin 48:7 (14:0).
OKS Skra Warszawa v RC Arka Gdynia 67:7 (31:7)
RzKS Juvenia Kraków v Master Pharm Rugby Łódź 10:47 (3:21)
RC Lechia Gdańsk v Edach Budowlani Lublin - mecz się nie odbył
Awenta Pogoń Siedlce v MKS Ogniwo Sopot 17:18 (12:7)

Przegląd Lig Świata Mecz pokoleniowy na 65-lecie
Tabela Ekstraligi
 01 MKS Ogniwo Sopot 12 58
 02 Master Pharm Łódź 12 51
 03 OKS Skra Warszawa 13 50
 04 Awenta Pogoń Siedlce 13 35
 05 RC Orkan Sochaczew 13 31
 06 RC Lechia Gdańsk 12 29
 07 Edach Budowlani Lublin 12 27
 08 RC Arka Gdynia 13 20
 09 RzKS Juvenia Kraków 13 18
 10 RK Sparta Jarocin 13 0