Polski Związek Rugby > Rugby 7 > Puchar Świata 7

Rugby World Cup Sevens 2009
---17 kwietnia 2009---
The International Rugby Board (IRB) przedstawiła liczby związane z transmisją marcowych finałów Pucharu Świata, które pobiły wszelkie dotychczasowe rekordy. Pierwsze finały, w których obok 24 zespołów męskich zagrało 16 najlepszych reprezentacji kobiecych filmowane były przez trzy dni rywalizacji w wymiarze 827 godzin, z czego aż 379 godzin stanowiły transmisje na żywo. W porównaniu do rekordowych dotychczas finałów z Hong Kongu w 2005 roku to wzrost o 141% ogólnie i znaczący w transmisjach live, które przed 4 laty stanowiły łącznie 222 godziny. Ocenia się, że zawody obejrzało 760 milionów ludzi w 141 krajach, do których transmisje zapewniało 29 stacji w 19 językach. To znowu bardzo znaczący wzrost, bowiem poprzednie finały oglądało 300 milionów w 125 krajach, dzięki 20 dostawcom. Komentarz szefa IRB Bernarda Lapasset do tych danych był jednoznaczny. "Jest to kolejny ważny krok, podkreślający zachwyt i światowy entuzjazm dla rugby 7, który zbliża tą grę do Igrzysk Olimpijskich i poszerzenia rodziny olimpijskiej". Władze światowego rugby podkreślają, że:
- Rugby World Cup Sevens 2009 w Dubaju były piątymi finałami po wcześniejszych w Szkocji (1993), Hong Kongu (1997 i 2005) i Argentynie (2001). Uczestniczyło w nim 40 drużyn z 31 krajów, rozegrano 98 meczów w ciągu 3 dni rywalizacji, tj. najwięcej w historii turniejów organizowanych przez IRB;
- Walia wygrała zawody męskie po raz pierwszy w historii, Australijki siegnęły po tytuł w inauguracyjnym turnieju żeńskim. W ćwierćfinałach odpadły faworyzowane wcześniej ekipy RPA, Anglii, Nowej Zelandii i Fidżi pokonane przez drużyny Kenii, Argentyny, Samoa i Walii co świadczy o wyrównanym poziomie czołówki i dużej konkurencyjności;
- Żeńskie reprezentacje Brazylii, Tajlandii i Ugandy były pierwszymi w historii zespołami z tych krajów uczestniczącymi w jakichkolwiek finałach Pucharu Świata w rugby;
- Trzydniowe zawody śledziło z trybun 80.000 kibiców.
Czy wszystkie te argumenty przekonają władze MKOl?

---9 marca 2009---
Zawody RWC 7's w Dubaju przeszły do historii i być może zostaną zapamiętane w sposób szczególny, bowiem zwycięzcy pierwszych spotkań zarówno w turnieju męskim (Walia), jak i pań (Australia) zostali później tryumfatorami imprezy. Jednak przejście do historii może też być związane ze znacznie poważniejszymi następstwami. Zawody obserwowane były przez przedstawicieli Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, a rugby 7 rywalizuje przecież z baseballem, softballem, golfem, squashem, karate i rolkami o miejsce w programie Igrzysk w roku 2016.

50.000 kibiców na finale męskim (zdjęcie), ponad 34.000 na decydującym meczu pań, przedstawiciele 4 kontynentów w półfinale panów (Walia, Argentyna, Samoa, Kenia), wiele walki, ekspresji i niespodzianek. Taki przekaz otrzymali obserwatorzy MKOl. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Czy zaowocuje to decyzją o wprowadzeniu rugby 7 do programu letnich Igrzysk przekonamy się jesienią podczas głosowania w Kopenhadze.

/foto: www.planetrugby.com/

---7 marca 2009---
* Po Anglii (1993), Fidżi (1997), Nowej Zelandii (2001) ponownie Fidżi (2005) Melrose Cup dla najlepszej drużyny w finale RWC 7's zdobyli Walijczycy! W finale zreważowali się za grupową porażkę (0-14) Argentynie wygrywając 19-12 po przyłożeniach Richie Pugha, Tala Selley'a i ostatnim w turnieju Aleda Thomasa. W ten sposób zarówno pierwsze (Aled Brew), jak i ostatnie przyłożenie w turnieju męskim było dziełem Walijczyka. W dramatycznym finale pań Australijki po dogrywce pokonały niepokonane wcześniej koleżanki z Nowej Zelandii 15-10 i sięgnęły po pierwszy, historyczny tryumf w światowym finale. Przyłożenia dla zwyciężczyń zdobyły: Nicole Beck, Debby Hodgkinson i decydujące w doliczonym czasie gry Shirley Matcham.

Autor ostatniego przyłożenia w turnieju męskim Aled Thomas (wznosi puchar) i pozostali jego koledzy w ekipie walijskiej oraz szczęśliwe Australijki okazali się najlepsi w finałach RWC 7's 2009 w Dubaju.

/foto: www.rwcsevens.com/

Wyniki decydujących spotkań w turnieju męskim - finał: Walia v Argentyna 19-12; finał Plate: Australia v Szkocja 17-21; finał Bowl: Zimbabwe v Irlandia 17-14
półfinały Cup: Argentyna v Kenia 12-0, Walia v Samoa 19-12; półfinały Plate: Szkocja v Portugalia 29-7, Tonga v Australia 19-22; półfinały Bowl: Irlandia v Hong Kong 22-15, Zimbabwe v Urugwaj 24-7.
Końcowa kolejność: 1.Walia 2.Argentyna 3-4:Samoa i Kenia 5-8:Nowa Zelandia, RPA, Anglia, Fidżi 9.Szkocja 10.Australia 11-12:Portugalia, Tonga 13-16:Francja, USA, Kanada, Tunezja 17.Zimbabwe 18.Irlandia 19-20:Urugwaj, Hong Kong 21-24:Gruzja, Zatoka Arabska, Japonia, Włochy.
Decydujące gry pań: finał: Nowa Zelandia v Australia 10-15; finał Plate: Kanada v Anglia 0-12; finał Bowl: Chiny v Brazylia 10-7.
półfinały Cup: RPA v Australia 10-19, USA v Nowa Zelandia 12-14; półfinały Plate: Hiszpania v Anglia 7-12, Francja v Kanada 12-19; półfinały Bowl: Brazylia v Rosja 17-12, Chiny v Włochy 28-0
Końcowa kolejność: 1.Australia 2.Nowa Zelandia 3-4:RPA, USA 5.Anglia 6.Kanada 7-8:Hiszpania, Francja 9.Chiny 10.Brazylia 11-12:Włochy, Rosja 13-16:Japonia, Uganda, Tajlandia, Holandia.
* Sensacyjny przebieg miały dzisiejsze gry wyłaniające półfinalistów najważniejszego turnieju w światowym rugby siedmioosobowym. Już w pierwszym z nich waleczni Walijczycy pokonali Nową Zelandię 15-14 (!), a decydujące punkty zdobył Tom Isaacs. Później Samoańczycy wypracowali sobie zdecydowaną przewagę nad Anglikami (21:7) i gdy wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty przyłożenie Toma Varndella poderwało Europejczyków, którzy doprowadzają do remisu 26-26! W doliczonym czasie gry przyłożenie Simaika Mikaele daje jednak pierwszy w historii awans Samoa do tej fazy mistrzostw. To jednak nie koniec niespodzianek. W trzeciej grze po "planowym" prowadzeniu RPA z Argentyną też następuje zwrot, a dwa przyłożenia w drugiej części gry Martina Bustos Moyano zapewniają Pumas wygraną 14-12. By dopełnić całości w ostatnim ćwierćfinale Kenia nie daje szans obrońcom tytułu. Wypełniony już stadion obserwuje z niedowierzaniem prowadzenie Kenijczyków 7:0 do przerwy i kolejne udane akcje Biko Adema, kapitana drużyny Humphreya Kayange i Collinsa Injera dające historyczne zwycięstwo! Jakże inaczej wyglądają teraz obietnice trenera Benjamina Ayimba, który sześć miesięcy temu zapowiadał zwycięstwo swego zespołu w Dubaju...

Przyłożenie 22-letniego Toma Isaacs'a (183 cm, 90 kg), gracza Newport Gwent Dragons zapewniło Walijczykom sensacyjną wygraną nad Kiwis w ćwierćfinale zawodów w Dubaju. Była to pierwsza z serii niespodzianek, które wyłoniły czwórkę półfinalistów: Walia, Samoa, Argentyna, Kenia!

/foto: www.newportgwentdragons.com/

Wyniki ćwierćfinałów w turnieju męskim: o miejsca 1-8: Nowa Zelandia v Walia 14-15, Anglia v Samoa 26-31, RPA v Argentyna 12-14, Kenia v Fidżi 26-7; o miejsca 9-16: Tonga v Tunezja 24-7, USA v Australia 14-24, Francja v Szkocja 19-21, Portugalia v Kanada 12-5; o miejsca 17-24: Zimbabwe v Gruzja 28-10, Japonia v Urugwaj 12-19, Irlandia v Zatoka Arabska 24-5, Hong Kong v Włochy 14-7.
W turnieju pań także nie zabrakło niespodzianek. W walce o półfinał niepokonane w eliminacjach zespoły Anglii i Hiszpanii nie sprostały reprezentacjom Australii i RPA, a stawkę półfinalistek uzupełniły zawodniczki USA i ciągle niepokonanej Nowej Zelandii. Wyniki - o miejsca 1-8: Francja v USA 0 -19, Nowa Zelandia v Kanada 33-12, Hiszpania v RPA 7-15, Anglia v Australia 10-17; o miejsca 9-16: Chiny v Japonia 21-5, Włochy v Tajlandia 17-0, Brazylia v Uganda 12-7, Rosja v Holandia 12-5.
---6 marca 2009---
* Drugi dzień zawodów przyciągnął na stadion w Dubaju już niemal komplet publiczności, która śledziła "proces" wyłaniania ćwierćfinalistów. Ostatecznie jutro o miejsca 1-8 zagrają: Nowa Zelandia v Walia, Anglia v Samoa, RPA v Argentyna i Kenia v Fidżi; o miejsca 9-16 walczyć będą: Tonga v Tunezja, USA v Australia, Francja v Szkocja, Portugalia v Kanada i wreszcie wśród najsłabszych drużyn turnieju męskiego (miejsca 17-24) dojdzie do pojedynków: Zimbabwe v Gruzja, Japonia v Urugwaj, Irlandia v Zatoka Arabska i Hong Kong v Włochy. Jak widać także drugi dzień finałów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie był zbyt udany dla drużyn z Europy i dlatego tylko dwie z nich zagrają w decydujących o najwyższych miejscach spotkaniach. To gorzej niż przed czterema laty, kiedy to trzy europejskie reprezentacje (Anglia, Francja i Szkocja) awansowały do ćwierćfinału i tym samym zapewniły sobie miejsce w kolejnym turnieju finałowym (zgodnie z regulaminem zespoły z 1/4 finału nie muszą walczyć w eliminacjach kolejnych mistrzostw). W rozgrywanych po raz pierwszy zawodach pań, po kilku bardzo ciekawych grach, miejsce w 1/4 finału Cup (miejsca 1-8) wywalczyły: Francja v USA, Nowa Zelandia v Kanada, Hiszpania v RPA i Anglia v Australia, a o miejsca 9-16 zagrają: Chiny v Japonia, Włochy v Tajlandia, Brazylia v Uganda, Rosja v Holandia.

Świetna Angielka Sue Day (z piłką) w drodze na pole punktówe zespołu USA. Angielki wygrały wszystkie mecze grupowe i obok zespołów Nowej Zelandii i Hiszpanii zachowały miano niepokonanych. Jutro zagrają o miejsce w półfinale i prawo walki o historyczne, pierwsze medale w żeńskim RWC.

/foto: Getty Images, www.rwcsevens.com/

Wyniki grupowe w turnieju pań: Australia v Chiny 50-12, Holandia v Francja 17-14, Kanada v Tajlandia 52-7, Brazylia v Hiszpania 0-19, Nowa Zelandia v Uganda 50-0, RPA v Włochy 17-5, Anglia v USA 17-0, Japonia v Rosja 10-31, Australia v Francja 10-14, Holandia v Chiny 12-31, Brazylia v Tajlandia 12-10, Kanada v Hiszpania 0-12, Nowa Zelandia v Włochy 45-0, RPA v Uganda 26-0, Anglia v Rosja 29-0, Japonia v USA 0-38, Australia v Holandia 36-0, Francja v Chiny 19-5, Hiszpania v Tajlandia 19-12, Kanada v Brazylia 38-0, Włochy v Uganda 12-7, Nowa Zelandia v RPA 25-0, Rosja v USA 0-12, Anglia v Japonia 47-0.
Wyniki drugiego dnia w rywalizacji panów: Nowa Zelandia v Zatoka Arabska 41-5, Anglia v Tunezja 26-24, Samoa v Portugalia 20-7, RPA v Kanada 15-7, Argentyna v Zimbabwe 40-5, Fidżi v USA 26-12, Kenia v Hong Kong 43-7, Tonga v Włochy 31-10, Walia v Urugwaj 27-0, Szkocja v Japonia 31-10, Australia v Irlandia 21-24, Francja v Gruzja 33-0, Zimbabwe v Urugwaj 28-24, Kanada v Japonia 22-12, Tunezja v Hong Kong 17-14, Zatoka Arabska v Włochy 17-19, Portugalia v Irlandia 17-5, USA v Gruzja 33-5, Argentyna v Walia 14-0, RPA v Szkocja 19-14, Fidżi v Francja 38-5, Samoa v Australia 19-0, Anglia v Kenia 26-7, Nowa Zelandia v Tonga 24-7.
* Zwycięstwo Francuzów nad USA uznano największą niespodzianką pierwszego dnia zawodów w Dubaju. Oczywiście dziwnym może się wydać traktowanie zwycięstwa ćwierćfinalisty poprzednich finałów i czołowego zespołu świata nad Amerykanami, ale siódemka USA, po ostatnich sukcesach w IRB 7's i wzmocnieniu przez Takudzwa Ngwenya i Todda Clevera, uchodziła niemal za pewniaka do wyjścia z grupy. Generalnie jednak nie był to dobry dzień dla Europejczyków. Co prawda zwycięstwa w swych pierwszych grach odniosły także reprezentacje Walii i Anglii, ale porażek doznały Portugalia, Szkocja, Włochy i Gruzja. Największe rozczarowanie przeżyli wielokrotni mistrzowie Europy - Portugalczycy. Co prawda ich rywalem była silna drużyna Australii, ale myśląc o awansie powinni ten pojedynek rozstrzygnąć na swoją korzyść. Niestety przyłożenia Davida Mateusa i Aderito Estevesa to było zbyt mało na dwie udane akcje Damona Murphy oraz kolejne dwie innych graczy Australii. Pierwszego dnia przekroczona została także bariera 1000 punktów zdobytych przez jeden zespół uczestniczący w finałach RWC 7's. Nowozelandczyk Paul Grant zdobywając trzecie przyłożenie dla Kiwis w meczu z Włochami zapisał się w kronikach imprezy i swojego Związku. Zresztą jego koledzy nie oszczędzali Włochów i zaaplikowali im dodatkowo aż sześć przyłożeń, których autorami byli: Viliame Waqaseduadua (2), Chad Tuoro (2), Lote Raikabula i DJ Forbes.

Przykrą niespodziankę przygotowali dla swych sympatyków Szkoci. Pierwszy występ przeciwko Kanadzie zakończył się ich przegraną 14-33. Na zdjęciu Kanadyjczyk Ciaran Hearn zdobywa jedno z pięciu przyłożeń w pierwszej części gry, co pozwoliło jego zespołowi objąć niespodziewane prowadzenie 33-0!

/foto: Zoomfiji, www.rwcsevens.com/

Komplet wyników 1 dnia: Walia v Zimbabwe 31-5, Kenia v Tunezja 29-7, Australia v Portugalia 24-12, Szkocja v Kanada 14-33, Francja v USA 26-17, Tonga v Zatoka Arabska 19-0, Samoa v Irlandia 35-5, Argentyna v Urugwaj 19-7, Anglia v Hong Kong 42-5, Nowa Zelandia v Włochy 42-0, Fidżi v Gruzja 26-10, RPA v Japonia 26-5.
W pierwszych dzisiejszych spotkaniach Nowozelandczycy rozgromili Zatokę Arabską 41-5, a Anglicy z wielkim trudem uporali się z Tunezją 26-24 (!).
---5 marca 2009---
* Rywalizacja rozpoczęta! Walijczyk Aled Brew zdobywając punkty w pierwszej minucie pojedynku z Zimbabwe był pierwszym, który zapisał się w annałach historii tej imprezy. Faworyzowani Europejczycy po wyrównanej pierwszej połowie (12:5), w drugiej dominowali dość wyraźnie, wygrywając ostatecznie 31-5. Później Kenijczycy nie dali większych szans Tunezji (to z nimi przed trzema tygodniami miała okazję zagrać nasza reprezentacja) zwyciężając 29-7. Kolejne mecze nie przyniosły sukcesu drużynom z Europy. Wielokrotni mistrzowie naszego kontynentu - Portugalczycy musieli uznać wyższość Australijczyków (12-24), a Szkoci przegrali z Kanadą 14-33. Tą kiepską passę przerwali na krótko Francuzi wygrywając po bardzo wyrównanym spotkaniu z Amerykanami 26-17. Po pierwszej części gry prowadzili zawodnicy USA, ale żółta kartka dla
Todda Clevera w drugiej połowie pozwoliła Trójkolorowym wygrać ją w przyłożeniach 3:1 i cieszyć się ostatecznie z ważnego zwycięstwa. Następnie Tonga pewnie pokonali Zatokę Arabską 19-0, a zawodnicy z Samoa nie dali pograć kolejnemu przedstawicielowi Europy - Irlandii wygrywając 35- 5. Jest też świetna wiadomość dla internautów! Rywalizaję na żywo można śledzić na http://www.justin.tv/kostaz007

Stadion w Dubaju podczas spotkań grupowych nie jest jeszcze wypełniony tak jak podczas decydujących gier w turnieju IRB 7's (zdjęcie), ale ogrganizatorzy są przekonani, że podczas finałów nie bedzie na nim wolnych miejsc...

/foto: www.rwcsevens.com/

Dotychczasowe wyniki: Walia v Zimbabwe 31-5, Kenia v Tunezja 29-7, Australia v Portugalia 24-12, Szkocja v Kanada 14-33, Francja v USA 26-17, Tonga v Zatoka Arabska 19-0, Samoa v Irlandia 35-5, Argentyna v Urugwaj 19-7.
* Tysiące fanów z niecierpliwością oczekuje na pierwsze gry w finałach RWC 7's. Dzisiaj o godzinie 17.00 czasu miejscowego mecz Walia v Zimbabwe rozpocznie rywalizację panów, jutro o godzinie 11.00 w pojedynku Australia v Chile, po raz pierwszy w historii finałów zagrają panie. Dla kibiców nieobecnych w Dubaju transmisję przewidziało 27 stacji telewizyjnych, które przewidują ponad 400 godzin transmisji na żywo, powtórki i skróty do 200 krajów. Niestety żadna z polskich stacji nie zdecydowała się na zakup praw do transmisji, ale mecze pokaże m.in. francuski Eurosport i brytyjska Sky.

---4 marca 2009---
Wreszcie skład drużyny na rozpoczynające się jutro finały ogłosili broniący tytułu z Hong Kongu - Fidżijczycy. W drużynie trenera Iliesa Tanivula znalazło się aż pięciu graczy z zespołu, który przed czterema laty okazał się najlepszy w światowym championacie: Apolosi Satala (Gloucester, 31 lat, 193 cm, 112 kg), Semisi Naevo (kapitan reprezentacji 33 lata, 197 cm, 98 kg), Jone Daunivucu (FC Grenoble, 32 lata, 180 cm, 90 kg), Vilimone Delasau i Sireli Bobo (Biarritz, 33 lata, 190 cm, 106 kg). Jeśli dodamy do nich jednego z najskuteczniejszych zawodników Top 14, niespełna 23-letniego, mogącego grać zarówno w formacji ataku jak i młyna asa ASM Clermont Auvergne - Napolioni Nalagę (191 cm, 100 kg) i doświadczonego 33-letniego obrońcę Dax
Neumi Nanuku otrzymamy "mieszankę" mogącą pokusić się o obronę tytułu.... Co prawda niektórzy z komentatorów zwracają uwagę, że siódemka zgłoszonych asów nie rozegrała w obecnym cyklu IRB 7's ani minuty i trudno będzie liczyć na wyjątkowe zgranie drużyny, ale niespełna jednomilionowa populacja tej niewielkiej wyspy na Oceanie Spokojnym niezachwianie wierzy w sukces swych zawodowców..

Czy mający za sobą występy w niemal każdej części rugbowego świata (Lautoka -Fidżi, Yamaha - Japonia, Crusaders i Highlander - Nowa Zelandia, Mont-de-Marsan i Clermont - Francja) niespełna 32-letni skrzydłowy Montauban - Vilimoni Delasau (192 cm, 101 kg) ponownie będzie miał okazję wzniesienia flagi narodowej w geście tryumfu z powodu zwycięstwa Fidżi w światowym championacie?

/foto: www.planetrugby.com/

Pełny skład Fidżi: młyn - Seremaia Burotu, Semisi Naevo, Napolioni Nalaga, Apolosi Satala, Pio Tuwai; atak - Sireli Bobo, Jone Daunivucu, Vilimoni Delasau, Vereniki Goneva, Neumi Nanuku, Peni Rokodiva, Watisoni Votu.
---3 marca 2009---
Kolejne reprezentacje ujawniają swe składy na rozpoczynający się już pojutrze finałowy turniej o Puchar Świata 7. W gronie faworytów nie wymienia się zespołu USA, ale ostatnie dobre występy ekipy trenera Ala Caravelli w turniejach IRB 7's zwróciły uwagę fachowców na ten ciekawy zespół. Tym bardziej, że po zawodach w San Diego trener miał swych podopiecznych na kilkudniowym obozie treningowym zorganizowanym na Florydzie i miał szanse uporządkować nieco taktykę zespołu. Co więcej w składzie znalazły się największe gwiazdy amerykańskiego rugby ze skrzydłowym Biarritz Takudzwa Ngwenya i rwaczem południowoafrykańskich Lions Todd'em Cleverem co bardzo podniosło wartość i morale drużyny. Grupa, w której grać będą Eagles jest bardzo wyrównana (Fidżi, Francja, USA, Gruzja), ale nikt już nie pozbawia ich szans na wyjście z grupy przed rozpoczęciem turnieju.

Błyskotliwy, grający dla francuskiego Biarritz - Takudzwa Ngwenya będzie największą gwiazdą Amerykanów podczas turnieju w Dublinie. Autor najładniejszego przyłożenia w finałach RWC we Francji (2007) przy wsparciu swych kolegów jest w stanie sprawić w tych zawodach niejedną niespodziankę...

/foto: www.planetrugby.com/

Pełny skład USA: Justin Boyd (Dallas), Todd Clever (Lions), Paul Emerick (Overmach Parma), James Gillenwater (Belmont Shore), Matthew Hawkins (OMBAC), Valenese Malifa (Belmont Shore), Jone Naqica (San Francisco Golden Gate), Takudzwa Ngwenya (Biarritz), Rikus Pretorius (Olympic Club), Shalom Suniula (Pearl City Rugby Club), Kevin Swiryn (St. Mary's), Chris Wyles (Saracens).
Zresztą niemal wszystkie zespoły mają w składach wielkie gwiazdy i zapowiadają twardą walkę o główne trofeum. Trener Walijczyków Paul John oparł swój zespół o zawodników, którzy dotarli do 1/4 finału turnieju w Wellington /z kapitanem Lee Beach'em (Neath), Tal'em Selley'em (Dragons) i młodym łącznikiem Rhys'em Webb'em (Ospreys)/ dołączając do nich tylko doświadczonego Richie'go Pugh'a z Exeter Chiefs. W składzie Irlandczyków (trener Jon Skurr) kluczowe role odgrywają James Coughlan (Munster), kapitan Kieran Campbell (Connacht), młody skrzydłowy Felix Jones (Leinster) i łącznik młyna z Ulster Paul Marshall. U Anglików wraca do drużyny narodowej skrzydłowy Leicester Tigers Tom Varndell. Obok niego najważniejsze postacie w drużynie trenera Bena Ryan'a to Ollie Phillips (Newcastle Falcons), który będzie pełnił obowiązki kapitana i doświadczony, najskuteczniejszy w historii turniejów IRB Sevens Ben Gollings (Gold Coast, Australia). Szkoci bardzo liczą na dobre występy centra irlandzkiego Ulster Roba Dewey'a, a kapitanem drużyny Stephena Gemmella będzie doświadczony uczestnik ostatnich finałów w Hong Kongu (2005) Colin Gregor z Glasgow. W zespole Nowozelandczyków zobaczymy ostatecznie kontuzjowanego ostatnio kapitana DJ Forbesa (Counties Manukau), asa Hurricanes i Wellington Victora Vito, Tomasi Cama z Manawatu i świetnego Zara Lawrence (Bay of Plenty), a niewiele brakowało by doświadczony szkoleniowiec Kiwis Gordon Tietjens zdecydował się także na gracza Chiefs i All Blacks Sosene Anesi. Ostatecznie jednak kontuzja pachwiny uniemożliwiła grę w Dubaju temu świetnemu zawodnikowi. Wreszcie w ekipe RPA (trener Paul Treu) zobaczymy wracających po kontuzjach Neila Powella i kapitana siódemki Springboks Mpho Mbiyozo. Jedno jest pewne - czekaja nas niezwykle ciekawe zawody!
---21 lutego 2009---
As Clermont Julien Malzieu będzie gwiazdą reprezentacji Francji podczas zawodów w Dubaju. Obok niego powołanie otrzymał też skrzydłowy Perpignan Farid Sid (30 lat, 176 cm., 87 kg), ale nie potwierdziły się pojawiające się w prasie plotki o powołaniu dla słynnego Vincenta Clerka. Powołanie Malzieu nie zachwyciło działaczy Clermont. Manager klubu Jean-Marc Lhermet skomentował to krótko "wielka szkoda, że zabraknie Juliena w bardzo ważnym dla nas meczu przeciwko Biarritz, ale przepisy IRB zobowiązują nas do przestrzegania reguł i nie mamy w tej sprawie nic do powiedzenia"...

26-letni skrzydłowy Clermont i reprezentacji Francji Julien Malzieu (193 cm, 100 kg) będzie asem francuskiej siódemki w finałach RWC 7's w Dubaju. Czy pozwoli to Trójkolorowym walczyć o medale przekonamy się już na początku marca...

/foto: www.planetrugby.com/

W Pucharze Świata Trójkolorowych reprezentować będą: Thomas Combezou, Julien Malzieu (Clermont), Vincent Deniau (Dax), Manoël Dall'Igna (Montpellier), Julien Patey (Blagnac, k), Paul Albaladejo (Dax), Simon Bouty, Loďc Mazičres (Toulouse), Renaud Dulin (Auch), Laurent Ferrčres (Bordeaux-Bčgles), Rida Jaouher (Montauban), Farid Sid (Perpignan).
---19 lutego 2009---
Ostatnie przygotowania do startu w finałach RWC 7's w Dubaju (5-7 marca) rozpoczęły zespoły, które wywalczyły wcześniej prawo gry w tej najważniejszej dla siedmio-osobowego rugby imprezie. Oczywiście nie zabraknie tam najlepszych reprezentacji z kompletem profesjonalistów w składzie, ale walkę z nimi toczyć też będą zespoły złożone z amatorów. Jednym z nich będzie narodowa drużyna Urugwaju prowadzona przez 25-letniego kapitana
Ignacio Crosę, studenta, farmera i rugbystę. Choć Los Teros nie są wymieniani w gronie faworytów, to jak podkreśla Crosa nie zamierzają składać broni przed wyjściem na boisko. O ich niemałych umiejętnościach mogli się ostatnio przekonać rywale w turnieju IRB 7's w San Diego. Urugwaj zebrał co prawda srogie baty od Nowozelandczyków (0:53), ale zdołał też pokonać w grupie rewelację światowych siódemek - Kenię 14-12, a póżniej Japonię 26-10. Przegrane z Australią 10-27, Francją 7-38 i w ostatnim starciu z Kanadą (finał Shield) 7-31 nie mogą być uznane za sukces, jednak nie są też kompromitujące. Kapitan urugwajskiej siódemki zapewnia, że w Dubaju jego team będzie jeszcze groźniejszy.

Podobnie jak podczas ostatnich finałów w Hong Kongu (2005) jednym z grupowych przeciwników Urugwaju będzie najlepsza drużyna Ameryki Południowej - Argentyna. Zwycięzca wspomnianego turnieju w San Diego należy do grupy faworytów imprezy, ale z pewnością nie lekceważy lokalnego rywala, dla którego starcie z Pumas jest zawsze nie lada wyzwaniem...

/foto: www.irb.com/

Jak podkreśla Ignacio Crosa jego świat podzielony jest na trzy części, a rugby zajmuje w nim wyjątkową pozycję. Jego przeciętny dzień zaczyna się o 6.00 kiedy po zjedzeniu śniadania rozpoczyna podróż na uczelnię. Studia zajmują mu przedpołudnie, a po obiedzie zaczyna normalną pracę farmera. Choć zmęczony fizycznie i często wyczerpany mentalnie wieczór poświęca rugby, które jest najważniejszą częścią jego życia, dającą siły na dwie pozostałe. Codzienny trening rozpoczyna o 20.30 i kończy o 22.30, ale czasem uzupełnia go wizytą w siłowni lub sali gimnastycznej w czasie lunchu. Czy ten sposób przygotowań może przynieść sukces w starciu z drobiazgowo opracowanym planem przygotowań najlepszych drużyn? Prawdopodobnie nie, ale udział w finałach i możliwość konfrontacji z najlepszymi ma zapewne swoją wartość...
---26 stycznia 2009---
Już za
niespełna 6 tygodni o tytuły najlepszej siódemkowej drużyny świata rozpoczną walkę w Dubaju 24 reprezentacje męskie i po raz pierwszy w historii 16 reprezentacji kobiecych. Przeprowadzone przed tygodniem losowanie odbyło się w The Atlantis Hotel wyłaniając następujące grupy:
Kobiety: grupa A - Australia, Holandia, Francja, Chiny; grupa B - Anglia, Japonia, Rosja, USA; grupa C - Kanada, Brazylia, Hiszpania, Tajlandia; grupa D - Nowa Zelandia, RPA, Włochy, Uganda.
Mężczyźni: grupa A - Nowa Zelandia, Tonga, Zatoka Arabska, Włochy; grupa B - Fidżi, Francja, USA, Gruzja; grupa C - RPA, Szkocja, Kanada, Japonia; grupa D - Samoa, Australia, Portugalia, Irlandia; grupa E - Anglia, Kenia, Tunezja, Hong Kong; grupa F - Argentyna, Walia, Zimbabwe, Urugwaj.
O ile wśród pań bardzo trudno wskazać faworyta imprezy, to wśród panów najwięcej szans daje się obrońcom tytułu - zespołowi Fidżi, mistrzom z roku 2001 - Nowej Zelandii i liderującym w IRB Sevens World Series graczom RPA. Spośród 24 zespołów w ćwierćfinale zagra sześciu zwycięzców grup i dwie najlepsze drużyny z miejsc drugich, cztery pozostałe zespoły zajmujące w swoich grupach drugą pozycję i cztery najlepsze zespoły z miejsc trzecich zagrają o nagrodę Plate, pozostali walczyć będą o najmniej cenne trofeum - Bowl. Bardzo ciekawe jak zaprezentują się w turnieju drużyny europejskie. Tu najwięcej szans na dobry występ daje się Anglikom, ale wschodnia część kontynentu z pewnością kibicować będzie Portugalczykom i Gruzinom, z którymi to zespołami mieliśmy już okazję toczyć wyrównane boje... Wielkie nadzieje mają też przedstawiciele Ameryki Południowej, którzy właśnie zakończyli rywalizację o tytuły na tym kontynencie. Najlepsze okazały się Brazylijki i Argentyńczycy.

W zakończonych właśnie siódemkowych mistrzostwach Ameryki bezapelacyjnie tryumfowały Brazylijki i Argentyńczycy. Wśród pań widoczne na zdjęciu, od pięciu lat niepokonane na południowoamerykanskiej ziemi Brazylijki (gospodynie turnieju) w półfinale pokonały Urugwaj 20-5, w finale Argentynki 45-5. Wśród mężczyzn Pumas pokonali w półfinale gospodarzy 17-5, by w finale nie mieć żadnych problemów z pokonaniem Chile 38-0. Czy może to oznaczać szanse na sukcesy w Dubaju?

/foto:www.rwcsevens.com/

---16 sierpnia 2007---
Przedstawiciele IRB ujawnili szczegóły dotyczące zasad eliminacji do finałów imprezy w Dubaju. Przypominam, że w Zjednoczonych Emiratach Arabskich o tytuł mistrzowski rywalizować będzie 24 reprezentacji męskich i 16 kobiecych. Wśród panów dziewięć zespołów uzyskuje awans bezpośredni, bez konieczności udziału w eliminacjach. To ćwierćfinaliści ostatnich mistrzostw (Fidżi, Nowa Zelandia, Anglia, Australia, Francja, Argentyna, Szkocja, RPA) oraz gospodarze. Pozostałe 15 miejsc zostało podzielone następująco: Europa 5 (pięć najlepszych zespołów przyszłorocznych finałów Mistrzostw Europy w Hannoverze), Afryka 3 (dwa turnieje eliminacyjne w Maroko i Kenii), Ameryka Północna 2 (NAWIRA Sevenas Championship na Wyspach Bahama), Azja 2 (Asian Sevens Championship), Oceania 2 (FORU Sevens Championship, Papua Nowa Gwinea) i Ameryka Południowa 1 (South American Sevens Championship, Chile). Wśród kobiet prawo udziału w batalii o medale mieć będzie 6 zespołów z Europy (na 33 uczestniczące w eliminacjach), 3 z Azji (13), po dwie z Afryki (13), Ameryki Północnej (11) i Oceanii (6) oraz 1 z Południowej Ameryki (7). Jak widać więc znalezienie się w gronie finalistów nie będzie zadaniem łatwym...
---5 maja 2007---
W Dublinie Zarząd IRB ogłosił, że gospodarzem finałów Pucharu Świata w roku 2009 będzie Dubaj. W rywalizacji pięciu państw występujących o prawo organizacji Rugby World Cup Sevens 2009 zwyciężyli w drugiej rundzie głosowania z Australią 14-10. W pierwszej turze Dubaj otrzymał 12 głosów, Australia - 8, USA i Rosja po 2, a Holandia - 0.Tak więc tym razem kandydaci z Europy nie mieli większych szans, ale może w przyszłości impreza ta zostanie rozegrana na naszym kontynencie.

Dubaj - miasto i emirat w Zjednoczonych Emiratach Arabskich będzie gościć finalistów RWC7's 2009. Być może uczestnicy obejrzą już powstający tam najwyższy budynek świata - Burj Dubai, który ma być gotowy w połowie 2009 r. (808 metrów, 162 kondygnacje).

/foto: www.planetrugby.com/


Rugby World Cup Sevens 2005
21 marca 2005
Hong Kong 2005 (18-20 marca).
Niebezpodstawne były nadzieje trenera zespołu Fidżi. To właśnie drużyna "dowodzona" przez doświadczonego Waisale Serevi okazała się najlepsza w turnieju mistrzowskim w Hong Kongu, pozbawiając w finale, w obecności 40.000 kibiców, szans na obronę tytułu faworyzowanych Nowozelandczyków. Choć wynik 29:19 jest małą niespodzianką, to zwycięstwo ekipy Wayne Pivaca nie było zagrożone już od początku drugiej części gry, kiedy to jego zawodnicy objęli prowadzenie 22:7, a nawet 29:7 w 16 minucie spotkania. Co ciekawe zestaw finału mógł być zupełnie inny. W półfinałach swej szansy na awans do decydującego o tytule spotkania nie wykorzystali Australijczycy, którzy w ostatniej akcji przy stanie 20:24 będąc w pobliżu pola punktowego All Blacks i mając przewagę jednego gracza (jeden z Nowozelandczyków został wcześniej ukarany żółtą kartką) stracili piłkę i świetną okazję do wygranej z głównym faworytem Mistrzostw. Równie zacięte było drugie spotkanie półfinałowe Anglia - Fidżi, w którym niezbędna była dogrywka by wyłonić zwycięzcę, a o wygranej aktualnych mistrzów zdecydował raz jeszcze geniusz Sereviego i ... chyba drobny błąd sędziego.
Wyniki decydujących spotkań:
1/4 finału:
Nowa Zelandia - Francja 33-7; RPA - Australia 14-15; Fidżi - Argentyna 22-14; Anglia - Szkocja 36-0
1/2 finałów:
Cup: Nowa Zelandia - Australia 24-20; Fidżi - Anglia 24-19
Plate: Gruzja - Portugalia 5-29; Rosja - Samoa 12-29
Finały:
Cup: Nowa Zelandia - Fidżi 19-29; Plate: Portugalia - Samoa 7-29; Bowl: Włochy - Kanada 7-5

Emocjonujących spotkań było jednak znacznie więcej. Już na wstępie, jeszcze przy niemalże pustych trybunach Kenia po zażartym boju pokonała Urugwaj 17-14, a Tunezja pokonała jednego z faworytów turnieju RPA 19-14. Z kolei drugiego dnia Afrykanie pokonali innego faworyta Argentynę 12-5, a wysokie grupowe zwycięstwo Fidżi nad Australią 31-5 kazało upatrywać w tej drużynie kandydata do tytułu ....
16 marca 2005
Już tylko dwa dni pozostały do startu Mistrzostw. Atmosfera staje się coraz bardziej gorąca, choć w gronie faworytów nie mogły nastąpić żadne zmiany. Najpoważniejszymi kandydatami do tytułu są Nowa Zelandia i Anglia, zaraz po nich wymienia się Argentyńczyków i Fidżi, ale może doczekamy się niespodzianek?
Trener Fidżi Wayne Pivac bardzo liczy na udany występ swej drużyny, w której wystąpi wielka gwiazda tej ekipy 36-letni Waisale Serevi. Będzie miał także do dyspozycji Delasau i Bobo, a jego największym problemem będzie brak Rupeni Caucau, którego nie zwolnił francuski Agen. O awansie swych drużyn do ćwierćfinałów marzą także trenerzy Kanady, Szkocji i Gruzji. Ric Suggitt uważa, że podział na grupy jest szczęśliwy dla Kanadyjczyków i wierzy w zwycięstwa nad Portugalią, Japonią oraz drużyną gospodarzy, a po cichu liczy na pokonanie Australijczyków lub ekipy Fidżi. Gavin Hastings twierdzi, że Szkoci są przygotowani znacznie lepiej niż do ostatniego turnieju finałowego, a Zaza Lezhava, który przejął reprezentację Gruzji po aktualnie trenerze Tunezji Claude Saurelu wierzy, że jego doświadczona ekipa także osiągnie w Hong Kongu dobry wynik. Odpowiedź poznamy już niedługo.

1 marca 2005
Turniej zostanie rozegrany w dniach 18-20 marca, a podział na grupy wygląda następująco:
Grupa A: Nowa Zelandia, Szkocja, Tonga, Irlandia, Korea, USA
Grupa B: Anglia, Samoa, Francja, Włochy, Gruzja, Chińskie Taipei
Grupa C: Fidżi, Australia, Kanada, Portugalia, Japonia, Hong Kong
Grupa D: Argentyna, RPA, Kenia, Tunezja, Rosja, Urugwaj
Gry eliminacyjne (18.03.) otworzy spotkanie grupy D Kenia - Urugwaj, którego poczatek planowany jest na 8.15.
grudzień 2004
W turnieju zagrają 24 drużyny spośród ponad 80 uczestniczących w eliminacjach. Zapewniony udział ma obrońca tytułu - Nowa Zelandia, gospodarz zawodów oraz wszyscy ćwiećfinaliści ostatniego turnieju mistrzowskiego z Argentyny /2001/, tj. Anglia, Fidżi, Samoa, Australia, Argentyna, RPA i Kanada.
Po rozegraniu 14 turniejów regionalnych wyłoniono kolejnych 15 finalistów. Start w finałach zapewniły sobie zespoły Urugwaju - zwycięzca eliminacji w Ameryce Południowej, USA z Ameryki Północnej, Tonga z Oceanii, Kenii - zwycięzca turnieju w Zambii, 3 drużyny azjatyckie - Japonia, Chińskie Taipei, Korea, 7 czołowych zespołów finałowego turnieju Pucharu Europy na Majorce: Portugalia, Włochy, Irlandia, Szkocja, Francja, Gruzja, Rosja oraz jako ostatnia Tunezja po wygraniu turnieju w Tunezji.
29 września 2004
Podczas rozegranego 26 września turnieju - gospodarz Tunezja - jako ostatnia z 15 drużyn uzyskała awans do turnieju finałowego. Kolejne miejsca zajęły zespoły Kamerunu, Wybrzeża Kości Słoniowej, Maroka, Nigeria i Senegal.
10/11 września 2004
Japonia, Chińskie Taipei oraz Korea wywalczyły awans do turnieju finałowego. W finale Japonia pokonała Chińczyków z Taipei 38:14, a w meczu o 3 miejsce Korea - Tajlandię 31:7. Wcześniej w 1/2 finału Korea nie sprostała Japonii przegrywajac 0:22, a Chińskie Taipei pokonało Tajlandię 22:17.
1/4 finału: Malezja - Korea 0:39; Japonia - Sri Lanka 47:5; Tajlandia - Chiny 38:0; Chińskie Taipei - Arabian Gulf 14:12
6 września 2004
Anglicy ogłosili skład na sezon 2004/2005, w tym na turniej mistrzowski. Trzon zespołu stanowią: Simon Amor z Gloucester, Geoff Appleford z London Irish, James Brooks z London Wasps, Topsy Ojo z London Irish, Peter Richards z London Wasps, Ben Russell z Saracens, Mathew Tait z Newcastle Falcons i Rob Thirlby z Penzance & Newlyn.
W szerokim składzie znaleźli się także inni, reprezentujący czołowe kluby brytyjskie zawodnicy: Bath - Andrew Higgins, Chris Goodman; Gloucester - James Bailey, Olly Morgan, Will Matthews; Leeds Tykes - Chris Bell, Rob Vickerman; Leicester Tigers - Dan Hipkiss, Tom Varndell; London Irish - Tony Roques, Delon Armitage; London Wasps - James Haskell, Mike Roberts; NEC Harlequins - Ugo Monye, Kai Horstmann; Newcastle Falcons - Phil Dowson, Ollie Phillips; Northampton Saints -Neil Starling, Andrew Vilk; Sale Sharks - Chris Mayor, James Moore; Saracens - Richard Haughton, Ben Skirving, Joe Bedford; Worcester Warriors - Pat Sanderson, Martin Freeman
27 czerwca 2004
W rozgrywanych w Lusace (Zambia) turnieju grupowe rozgrywki eliminacyjne zdominowały drużyny ekipy Kenii i Namibii, które spotkały się w finale. Dzięki zwycięstwu 33:14 (14:7) Kenijczycy zapewnili sobie prawo gry w Hong Kongu. W meczu o 3 miejsce Uganda pokonała Zimbabwe 24:19 (7:14).
Półfinały:
Kenia - Zimbabwe 33:7 (12:0); Namibia - Uganda 19:5 (14:0)
Wyniki gier eliminacyjnych:
Grupa A: Kenia - Swaziland 17:0; Uganda - Zambia 14:12; Kenia - Zambia 17:0; Swaziland - Uganda 0:31; Kenia - Uganda 31:5; Zambia - Swaziland 40:7
Grupa B: Namibia - Botswana 33:12; Zimbabwe - Madagaskar 7:7; Namibia - Madagaskar 10:7; Botswana - Zimbabwe 0:31; Namibia - Zimbabwe 17:15; Madagaskar - Botswana 26:7.
30 stycznia 2004

Urugwaj w finałach RWC 7. Po raz pierwszy w historii drużyna Urugwaju awansowała do finałów Pucharu Świata w rugby siedmioosobowym. "Los Teros" pokonali w finale turnieju w Mar del Plata zespół Chile 22:7 wygrywając tym samym drugi z turniejów eliminacyjnych. Wcześniej w 1/2 finału Urugwaj pokonał Paragwaj 17:0, a Chile wygrało z Brazylią 22:14. W meczu o miejsca 5-6 Wenezuela pokonała Peru 26:12.
23-25 stycznia 2004

Właśnie w ten weekend w Chile rozpoczęły się eliminacje do Pucharu Świata w Rugby 7. Eliminacje w Ameryce Południowej składać się będą z dwóch turniejów. Ten drugi zostanie rozegrany w Argentynie - 28 i 29 stycznia. Siedem zespołów - Brazylia, Chile, Kolumbia, Paragwaj, Peru, Urugwaj i Wenezuela walczyć będzie o jedno miejsce premiowane awansem do finałów obok Argentyny, która jako ćwierćfinalista ostatniego Pucharu Świata w 2001 r. uzyskała awans automatycznie.
W decydujących spotkaniach turnieju Brazylia pokonała gospodarzy turnieju 26:15, a drużyna Urugwaju - Paragwaj 33:0. W finale Urugwaj pokonał Brazylię 12:0 i tym samym stał się najpoważniejszym kandydatem do gry w Hong Kongu.


 
  Partnerzy: